ciche marzenia..........ciiii.......

...piękno w rzeczy,w widoku, które nas otacza, a które omijamy , zabiegani gdzieś w codzienności , w gonitwie , za czymś co nie jest ważne...

poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Zatrzymać smak i zapach lata......




Wiem , że lato jeszcze trwa , ale ja już mam myśli , jak strasznie będę tęsknić ,w  jesienną pluchę czy zimową porą....
Dziś dużo zdjęć, z pobliskiego straganu z owocami i warzywami od przemiłego pana Klaudiusza:) i  z pobytu na wsi , za każdym razem jak tam jestem , wszystko odkrywam na nowo ... po co szukać coś w świecie , kiedy blisko taki raj .....
Z góry przepraszam ....przegięłam  ze zdjęciami :) troszkę ich dużo:)


 Staw , zmienia się co chwilę , za każdym razem pobytu na wsi , odkrywam go na nowo:)

 Widoki , które kocham , po prostu uwielbiam wieś...








 Pamiętacie kukurydziane laleczki...









  Myślałam , że już nic nie znajdę u babci , a tu proszę niespodzianka,  bańka stała gdzieś w stodole i czekała na mnie:)



I na koniec najpiękniejsze oczy w całym wszechświecie:)....mój dziadzia:)
Buziaki kochane , nacieszmy się latem , zatrzymajmy słońce , smaki i zapachy lata, , żeby wystarczyło do następnego.....

środa, 8 sierpnia 2012

 Przepiękny zamek  i małe zakupy...







Wakacje , wakacje , ... na nic czasu, trochę zwiedzamy , staramy się wyjeżdżać co tydzień w nowe miejsca , dłuższy wyjazd może pod koniec sierpnia, ale zobaczymy... Za każdym razem coś fajnego gdzieś wypatrzę i przywlekę do domu:) , Tym razem wybraliśmy się do przepięknego zamku w Mosznie ,  posiadłość naprawdę piękna , zamek śliczny , wokół park też robi wrażenie , oprócz tego w jednej z części zamku znajduję się ośrodek leczenia nerwic, ot taka ciekawostka, nie rozpisuję się a wolę pokazać kilka zdjęć z tego przepięknego zamku i kilka przedmiotów , które radują moje serce:) , Zaglądajcie  do mnie już nie długo candy u mnie , będą fajne rzeczy do wygrania , już teraz serdecznie zapraszam:)




 Obrazy przydrożnego malarza...
 ten też...
 Fontanna tuż przy zamku...

 Malowidła na ścianie w jadalni...
 Przeogromny żyrandol w jadalni...
 A to moja skromna osoba:) w zamkowej kawiarence:)



 Wystawa w zamku rzeźb i obrazów  artystów ...


 Witraże ...bardzo mnie zachwyciły dokładnością i wielkością...

 A to już park  przy zamku...

  A oto i moje nowe nabytki , cudne wróbelki , jeżeli mi się uda chcę oferować takie rzeczy poprzez allegro , ale zobaczymy :)

 Aniołki wiszące, cudne prawda:)

 A to lampa solarna anioł, na pytanie mojego "m" , zaś ?... odparłam , że nie mogłam jej tak zostawić, (lampy) , patrzyła na mnie tak miłośnie....
 To świecznik od mojej przyjaciółki ze strychu jej babci(ona twierdzi że to kwietnik..)dla mnie to to przecudny świecznik , ma ok 70zm , jest duży i masywny...
 I na koniec , jeszcze jeden świecznik , też mnie zachwycił (też na mnie patrzył), i musiałam go kupić:)


I to tyle moje kochane , pozdrawiam i zapraszam już wkrótce na candy:)

wtorek, 17 lipca 2012

ZŁOTY POTOK CZ. 2:)

 

 

Wybraliśmy się  do Złotego Potoku  po raz drugi za pierwszym razem nie zdążyliśmy wszystkiego przejść:), oto kilka fotek, ma nadzieję że uda mi się nie długo napisać posta bardziej o wnętrzach , taki był zamiar tworząc bloga , ale wiadomo , brak czasu...





 W drodze do kamieniołomów:
 Kamieniołom w Siedlcu ( Złoty Potok):

 Brama Twardowskiego:

 Odpoczynek na jagody:)




 
I to tyle , było naprawdę miło, na szlaku byliśmy tylko my ...super:) Pozdrawiam Was serdecznie i dużo uścisków, w następnym poście pokaże jakie cudeńka dostałam od przyjaciółki.....

środa, 4 lipca 2012


"Kto chce naprawdę odnaleźć samego siebie, musi nauczyć się obcowania z przyrodą, bo oczarowanie jej pięknem wprowadza bezpośrednio w ciszę kontemplacji"...
Jan Paweł II



Dwa tygodnie temu byliśmy z Bukowinie  Tatrzańskiej  , i w końcu dotarliśmy do Morskiego Oka...



Piękne widoki, klimat , i niestety  tłumy Turystów:) ale dało się przeżyć, warto było , droga długa , trochę kilometrów trzeba przejść , ale warto było...



 W  drodze powrotnej pojechaliśmy do Zakopanego , myślałam że  też będzie dużo turystów a o dziwo, nie :) , odwiedziliśmy domek do góry  nogami, dla mnie masakra , po 5 minutach musiałam wyjść:), zawrót głowy jak nic, hihi
 
I to było na tyle, w następnym poście się postaram:) buziaki kochane ....