ciche marzenia..........ciiii.......

...piękno w rzeczy,w widoku, które nas otacza, a które omijamy , zabiegani gdzieś w codzienności , w gonitwie , za czymś co nie jest ważne...

niedziela, 29 stycznia 2012

tęsknota, szafirek w roli głównej...kuchnia...








Na dworze jeszcze

Pada śnieg
I mróz trzyma
Jeszcze luty
Za lutym marzec
A ja tęsknię za tobą
Wiosno
O tobie śnię
I marzę

Bo gdy przyjdziesz

Rozjaśnisz moje czoło
Zetrzesz z oczu
Smutek wielki
Zaszeleści twoja suknia
Haftowana w kwiaty
Zalśnią w słońcu
Rosy kropelki

Rankiem pójdę

Na spacer
Brzegiem
Błękitnego strumyka
Rozpuszczę na wiatr
Rubinowe włosy
Będę w nie wplatać
Żółte kaczeńce
Skąpane w deszczu
Złotym

A potem

Zmęczona nieco
Usiądę pod kwitnącą
Magnolii gałęzią
I wezmę w dłonie
Płatki
Jej różowego kwiecia
Będę słuchać cichych
Zawodzeń słowika
Będę patrzeć
Wiosno
Jak po łąkach
Pomykasz 
Dorota Nowicka
Tęsknię za tobą wiosno

Dziś nie rozpisuje się ,  ale za to dałam kilka zdjęć, kuchnia szafirek w roli głównej :) ,wspomniałam w poprzednim poście  mam dоść zimy ....chcę się obudzić ze...snu zimowego...
 





Życzę Wam kochane miłej niedzieli....

poniedziałek, 23 stycznia 2012


Stary Pan Czas jest szybszy niż ja
Gdy ja spaceruje, to on gdzieś gna.
Po co ten pośpiech?
Po co? Panie Starszy
Po co galopować, gdy pełznąć wystarczy...
(tekst piosenki)



Czas biegnie nie  ubłagalnie....pamiętam jak pisałam pierwszego posta, miałam tyle planów , tyle zmian, tak -trochę zmieniłam, gorzej z inwencją twórczą...........:(
Mam tyle pomysłów w głowie , spać nie mogę , ale zapał mi przechodzi jak mam się za coś wziąć, a nie ukrywam , miał to być mój świat - twórczość, chciałam szyć , kleić , rysować i miał to być mój sposób na życie.....i.............nic....PUSTKA....
Tak brakuje mi wiosny , i spacerów  nie lubię zimy i tyle, owszem święta są super , wieczory przy kominku...cudne , ale jednak wyjazdy weekendowe w ciepłe dni, wiosenne , to jak powietrze niezbędne do życia.......;(, tak tak marudzę , użalam się , masakra jakaś, pocieszam się że za dwa  miesiące, obudzę się z zimowego koszmarnego snu...i znów będę sobą........



W sobotę wybraliśmy się porządkować starą piwnicę , wspominałam że mieszkam ,w kamienicy przed wojennej? Na obecny czas to piwnica z horrorów:))), ale za to znalazłam skrzyneczkę z syfonami , z 1962 roku , syfonów  w sumie znaleźliśmy 10sztuk , jedne z Warszawy inne z Gliwickich Zakładów Przetwórstwa...
Nie robiłam zdj wszystkich , muszę je doprowadzić do "ładu", w końcu przeleżały ok 50 lat, butelki są różne czadowe!!!, na pewno na coś wykorzystam , o dziwo syfony działają...a skrzyneczka , no cóż, marzenie , mam dwa pomysły  , na domowe nalewki,  lub też na mini ogród....Oprócz tego skarbem okazało się krzesło i podobno dębowa beczka,ale o tym innym razem mój M. nie pozwolił mi dotknąć tego...hihihitrzeba naprawdę wyczyścić , nie ukrywajmy że w takich piwnicach kiedyś żerowały wieeelkie gryzonie ....łłłłłeeeeeeee





Nie mogę się doczekać kolejnej wyprawy , wszystko zależy od M. sama nie pójdę:), a w dodatku M. zabrał mi klucze od piwnicy , gdyby mi coś "strzeliło do głowy"....:)





Pokazywałam Wam prezent o mojego M. na gwiazdkę, cudny konik:)





Na koniec fotki , ze spaceru po lesie , te duże oczy mojej córci , to jak usłyszała o dzikach , że są w pobliżu...hihihihi....



Miłego dnia Kochane ....

czwartek, 19 stycznia 2012

z innej bajki..........................

Witajcie kochane!!! Dziś z innej bajki...proszę was o pomoc w ocenie mojej przygody z węglem:)..Anioły, a właściwie  kobiety anioły,(mężczyzna też jest),rysuję już jakiś czas, postanowiłam je pokazać ,przyjaciółka namawia mnie , na ich sprzedaż:)...proszę o szczere opinie, czy kupiłybyście (hipotetycznie), taki obrazek w ramce? czy jednak nie są godne uwagi,wszystkie opinie mile widziane:)

piątek, 6 stycznia 2012



Święta , święta i po świętach,a nawet Nowy rok....przepraszam że tyle mnie nie było , niestety padł mi komp  i przy okazji zdjęcia które zrobiłam ...abuuuuuuuu......do kitu wszystko, ale nie ma się co zamartwiać  przed nami święta wielkanocne ...hihihi, na pewno się poprawię!!!Mam nadzieję ,że u Was wszystko ok, i ten Nowy Rok, przyniesie nam niezapomniane chwile, nowe cudowne chwile, i spełnione marzenia...

środa, 7 grudnia 2011

Przygotowania świąteczne !!!Kochane do świąt pozostało 14 dni...

Tak.... święta coraz bliżej ,tak więc u mnie przygotowania , a właściwie  ozdabianie mieszkania , rozpoczęte , zaczęłam od kuchni , bo tu czekało mnie duuuuużo pracy , malowanie itd, jeszcze pracy zostało ale jestem już coraz bliżej mety, hihihi...Oto kilka zdjęć, będę niezmiernie wdzięczna za opinie:)



Ozdoby kombinowałam sama lub  kupowałam w ...praktikerze...tak , mają  superowe ozdoby świąteczne i nie tylko :)
 Mój stolik w całej okazałości , śliczny , prawda?:)

 Misa znaleziona u babci na strychu, nikomu nie potrzebna , oprócz mnie , rzecz jasna, serduszka uszyte do kompletu do firanek...
 Renifer z praktikera:)


Nostalgicznie...



 Czosnek okazał się wspaniałym kwiatem:)hihihi
 Drabinka , czeka na udekorowanie świąteczne ...
 Jedno z czterech krzeseł pomalowanych, i skrzynie (po jakiś tam cegłach)...








Tak więc moje kochane , na razie to tyle, do udekorowania jeszcze  pokoje, dumnie mogę powiedzieć , że kocham swoją kuchnię i teraz to ja mogę w kuchni siedzieć:)
Zaglądajcie do mnie , buziaki:)

zaległości ...roboczo...:)

Nie ważne czy marzenia spełniają się w snach, czy w rzeczywistości. Ważne, że w snach dają nam siłę aby o nie walczyć...~ 

 


Witajcie kochane!!!Dziś żeby nadrobić zaległości , może uda mi się nadrobić dwa posty:)U mnie roboczo , gonie przed świętami, hihihi , moje pomysły:) Oto kilka zdjęć roboczych , a co z tego wyszło w następnym poście:). Nerwów troche straciłam, nie powiem , a ile bałaganu przy tej robocie  narobiłam , to nie życze nikomu, zwłaszcza jeśli nie ma się gdzie i szlifowanie odbywa się w kuchni....:)teraz mnie to śmieszy ale wtedy  nie było mi do śmiechu. Ale jedno powiem warto było!!!Jestem zadowolona ,jest tak jak miało być, ale o tym w kolejnym poście...



Czym byłoby życie bez marzeń?
Jak ogród bez wody...
Czym byłoby życie bez tęsknoty?
Jak marzenie bez szans...
Czym byłoby życie bez baśni?
Jak pustkowie bez światła...
Marzenia są jak świetliste ptaki siadają tam,
gdzie je ktoś zawoła
Czy marzenia się spełniają?
Jeśli sprawi to nasza wola...